Kłusownictwo - problem społeczny - zwierzyny leśnej, w lesie, zdjęcia, opinie - poluje.pl

poluje
» » » a a a

Kłusownictwo - problem społeczny

dodany: 2010-03-07, godz. 19:01:00


Pod pojęciem kłusownictwa kryje się wiele szkodliwych zjawisk, z którymi walczą myśliwi, Państwowa Straż Łowiecka i straż leśna, strażnicy społeczni powoływani przez koła łowieckie oraz policja. Niestety kłusownictwo jest powszechne.
Na początku trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie: dlaczego ludzie kłusują? Pierwszym z powodów często jest po prostu bieda. Ludzie, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji materialnej, nie traktują takiego postępowania jako kradzieży. Dla nich jest to sposób na zdobycie pożywienia.
Często zwierzęta zabija się także, by zarobić. Pobudką jest tu zachłanność i chciwość. Kłusują także i ci, którzy chcieliby, a nie mogą stać się członkami braci łowieckiej albo zostali z niej wykluczeni. Istnieje jeszcze grupa tzw. pseudomyśliwych, którzy zapominają o obowiązujących przepisach i przeprowadzają polowanie niezgodnie z prawem. Pozyskaną zwierzynę biorą do własnego użytku nie zgłaszając nikomu tego faktu i nie płacąc za nią.
Kłusowników można podzielić jeszcze według innego kryterium: kłusujący bez broni oraz ci jej używający. Najliczniejsza jest grupa kłusujących bez broni. Walka z nimi jest bardzo trudna. Kłusowanie bez broni oznacza rozkładanie urządzeń, czyli wnyków, sideł, które swoim działaniem powodują znaczne cierpienie zwierząt. Wyrządzają oni ogromne szkody w środowisku naturalnym. Nie obchodzą ich okresy ochronne zwierząt i ptaków.
Kłusowanie z bronią jest jeszcze groźniejsze, bo kłusownik zdaje sobie sprawę, że w przypadku złapania, traci broń i grozi mu kara wiezienia. Najczęściej nie zabija z chęci zdobycia mięsa, lecz dla przyjemności. Działa w miejscach oddalonych od wsi i zabudowań. Tak działający kłusownicy są niebezpieczni, bo robią to dla sportu. Maja samochody terenowe z silnymi reflektorami, mogą dostać się nawet w trudno dostępne rejony. Popularną formą nielegalnego polowania jest ściganie zwierzyny z watahą psów podczas zimy gdy zwierzyna jest osłabiona. Wówczas szansa na ucieczkę spada praktycznie do zera. Zdarza się także, iż kłusownik nie sprawdza później wszystkich pułapek, a zwierzyna, która w nie wpada, ginie w mękach albo kona z głodu.
Urządzenia, które stosują kłusownicy, by złapać zwierzynę, mogą być groźne także dla ludzi. Może się zdarzyć, że podczas wycieczki do lasu natrafimy na np. wnyki lub inne urządzenia kłusownicze. Co w takiej sytuacji robić? Pod żadnym pozorem nie należy takiego mechanizmu usuwać samodzielnie. Znalezienie sideł należy zgłosić policji, Straży Leśnej, leśniczemu lub myśliwemu.
Kłusownicy często zajmują się swoim procederem z pokolenia na pokolenie. Starsi uczą dzieci, jak migrują zwierzęta, jakie są ich zachowania, dzielą się wiadomościami o znajomości terenu i sposobami zwodzenia myśliwych i leśników. Najlepszym sposobem przeciwdziałania kłusownictwu jest prewencja, polegająca na systematycznej kontroli miejsc, gdzie stawiane są wnyki i likwidowaniu ich.
Zachowania stanowiące kłusownictwo określa dokładnie prawo łowieckie. Kłusownictwo najprościej można opisać jako bezprawne i niedozwolone zabijanie, łapanie lub ściganie zwierzyny w niedozwolonym czasie i miejscu. Najpospolitsze z nich, za które grozi kara pozbawienia wolności nawet do 5 lat, to m.in. polowanie w okresie ochronnym, polowanie bez uprawnień, wchodzenie w posiadanie zwierzyny m.in. przez wnyki.
Postępowanie, które też stanowi element kłusownictwa, a jest zagrożone np. grzywną to m.in.: wytwarzanie, a nawet przechowywanie narzędzi przeznaczonych do kłusowania, handel mięsem lub zwierzyną żywą bez zezwolenia.
Walka z kłusownictwem jest żmudna i rzadko kończy się dla kłusownika wyrokiem skazującym na karę pozbawienia wolności. Do skazania może dojść tylko wówczas, gdy wnykarz zostanie na przykład złapany na gorącym uczynku, co zdarza się rzadko. Najczęstszą praktyką jest, że sprawca nie zostaje wykryty, bo na miejscu zdarzenia nie ma wystarczających dowodów i poszlak, które umożliwiłyby zidentyfikowanie kłusownika.
W zwalczaniu kłusownictwa niezwykle ważną role odegrało Ministerstwo Środowiska wydając ustawę określając wysokość ekwiwalentu za zwierzynę bezprawnie pozyskana. A nie są to małe pieniądze. Elementarną sprawą, wytrącającą sądowi lub pełnomocnikowi oskarżonych, argument do zastosowania instytucji znikomej szkodliwości społecznej czynu, jest umiejętne oszacowanie i uzasadnienie strat.
dg

 

nbsp;

 

Średnia: 5/5 | Ocen: 3

 

 
 


Reklama


komentarze (3)



5 * [2010-03-09 15:52]


Na jednym z portali łowieckich przeczytałem artykuł. Dwóch myśliwych i pracownik leśny udają się na obcy obwód pozyskują łanię. Po interwencji myśliwych zostają zatrzymani przez policję. W ramach kary płacą 5 800 do koła do którego należał obwód i dają dwie tony ziarna. Z PZŁ zostaje wykluczony tylko ten co oddał strzał. A drugi poluje dalej. Tu trzeba szukać kłusowników. Darz bór . 
[2011-06-19 08:21]


ŚWIĘTA RACJA!
[2011-08-15 09:07]

Aby móc komentować musisz być zalogowany!

zaloguje się

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

 

➠ Subskrybuj✔ Subskrybujesz✕ Anuluj subskrybcję  Kłusownictwo - zobacz podobne



 

Ogłoszenie płatne


daj ogłoszenie


|0.044|