Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jakież to dziwne dywagacje ten Święty z myśliwych, wywołuje u niektórych współczesnych łowców....
Drzewiej w Polsze było wielu bogów i bożków. Również dla myśliwych. W tamtych czasach polowało ponad 50% ludności czyli prawie wszyscy mężczyźni. Później czyli jakieś 1000 lat temu wprowadzono w Polsce chrześcijaństwo nie pytając nikogo o zdanie. Przez następne wieli prowadzono regularne i systematyczne zwalczanie lokalnych bogów. Używano do tego miecza i ognia. A, że zwykły ludek był niepiśmienny nie zachowały się żadne pisane zapiski tego wprowadzania chrześcijaństwa. Natomiast kler umiał pisać i to on pisał historię w/g własnych dokonań. Dlatego dzięki kościołowi utrwalił się kult św. Huberta. A dziewanna to jakieś prastare gusło o którym nie warto pisać w/g ojców kościoła.
Bardzo na czasie !!! Wielu mysliwych tak naprawde nie utozsamia sie z chrzescijanskim sw. Hubertem z powodow roznych !!! Czasami mam wrazenie ze chrzescijanski sw.Hubert zostal nam narzucony ! OGNIEM I MIECZEM
Dobrze jest znać i wiedzieć o historii łowiectwa, ale z uwagi na wyrazistość profesji łowiecko - myśliwskiej i ład zwyczajowo - myślowy, należy pozostać raczej przy patronie św. Huberta, gdyż jego postać w Polsce, ugruntowana tradycją przez wieki, tak w zwyczajach czci, jaką oddają mu rzesze myśliwych, jak i jego pozycja w wierze chrześcijańskiej Narodu Polskiego, posiadającego nawet świątynie jego imienia, należy pozostać przy jego imieniu. Mogę przywołać ciekawostkę taką, że jak przyglądałem się w jednym z kościołów postaci tego świętego, podszedł ksiądz i zaczął mi tłumaczyć jego postać, gdy wysłuchałem jego opowieści oznajmiając, że znam jego historię, i zapytałem księdza czy wie, że był to nie lada grzesznik wyniesiony na ołtarze, bardzo się zdziwił tym, co mu o Tym świętym opowiedziałem.
Łowiectwo jest profesją bardzo przyziemną, ale jeśli wierzyć w metafizykę, czyli w tą sferę ludzkich dociekań która wykracza poza doznania czysto zmysłowe, to dobrze jest mieć i swego patrona również dla pasji, którą się uprawia. Legenda o św. Hubercie jest nie tylko piękna, ale i edukacyjna, więc czcijmy swego Patrona z wyboru. Mniejsza z tym, czy on jest "nasz", czyli rodzimy, czy też z importu. Święty Hubert jest o key! Swego czasu byłem w Ardenach, w mieście jego imienia. Stoi tam wielki kościół z kamienia, chyba z piaskowca, a w nim widziałem rozmaite zabytki wcale nie sakralnej natury, ale obok był też sklepik z pamiątkami, z którego przywiozłem sobie talerzyk na ścianę. Tandety też nie brakowało, a imitacja jeleniego łba pokryta chyba futrem króliczym, była okropna. Ja mam na swojej ścianie oryginały i to własnoręcznie spreparowane. Darz bór! Stary borsuk
Dziękuje koledze za historyczny rys Patronów Świętych myśliwych, którego to rysu nie doczytałem się w literaturze łowieckiej, która z oczywistych przyczyn tak daleko nie sięgnęła tej historii łowiectwa. Nie mniej jednak, wpisałem Św. Eustachego, gwoli porządku, bo jeśli dobrze pamiętam, patronował On nam, chyba do 5 wieku ? Dziękuje za przypomnienie, bo dla wielu szanujących historię łowiectwa w Polsce, są to istotne informacje.
Dziękuję za uznanie. :) Mam nauczkę, żeby pisać w Wordzie zanim wrzucę i dać jeszcze komuś do przeczytania, bo druga osoba zawsze lepiej to wychwyci.
Literówki najlepiej poprawiać jednak przed zamieszczeniem tekstu, ale proszę się nie przejmować, tekst jest świetny. Gratulacje.
Przepraszam za literówki, ale to mój pierwszy wpis tutaj i nie umiem się jeszcze dobrać do edycji. Gdyby ktoś był tak miły i powiedział jak tego dokonać, to byłbym wdzięczny.
Jakież to dziwne dywagacje ten Święty z myśliwych, wywołuje u niektórych współczesnych łowców....
Drzewiej w Polsze było wielu bogów i bożków. Również dla myśliwych. W tamtych czasach polowało ponad 50% ludności czyli prawie wszyscy mężczyźni. Później czyli jakieś 1000 lat temu wprowadzono w Polsce chrześcijaństwo nie pytając nikogo o zdanie. Przez następne wieli prowadzono regularne i systematyczne zwalczanie lokalnych bogów. Używano do tego miecza i ognia. A, że zwykły ludek był niepiśmienny nie zachowały się żadne pisane zapiski tego wprowadzania chrześcijaństwa. Natomiast kler umiał pisać i to on pisał historię w/g własnych dokonań. Dlatego dzięki kościołowi utrwalił się kult św. Huberta. A dziewanna to jakieś prastare gusło o którym nie warto pisać w/g ojców kościoła.
Bardzo na czasie !!! Wielu mysliwych tak naprawde nie utozsamia sie z chrzescijanskim sw. Hubertem z powodow roznych !!! Czasami mam wrazenie ze chrzescijanski sw.Hubert zostal nam narzucony ! OGNIEM I MIECZEM