» » ★  Obserwuj★  Obserwujesz✕  Nie obserwuj

Co zawdzięczamy myśliwym?

Weteran II (14876 punktów)


Powroty wspaniałych zwierząt do polskich lasów: bobra, sokoła wędrownego czy żubra, śródpolne remizy, w których zwierzyna znajduje schronienie i pożywienie, wodopoje, zimowe dokarmianie. To wszystko zawdzięczamy myśliwym. Polowania, których celem jest zachowanie równowagi w lasach, stanowią tylko niewielką część tego, czym zajmują się myśliwi.


W „Gazecie Prawnej” możemy znaleźć bardzo ciekawy tekst rzecznik prasowej Polskiego Związku Łowieckiego, który jest ogólną i refleksyjną odpowiedzią na pytanie „Jak zostać myśliwym”. Niestety, społeczne postrzeganie tej pasji, która najczęściej jest pełnym miłości do świata przyrody powołaniem, jest w dzisiejszej Polsce naznaczone zarzutami pseudoekologów, którzy wręcz nazywają myśliwych mordercami niewinnych zwierząt. Rzecznik PZŁ w zwięzłym tekście trafnie podsumowuje istotę łowieckiej profesji i odpowiada „pseudoekologom”:


„Coraz częściej przebijające się głosy pseudoekologów postulują za wstrzymaniem polowań. Ale warto uzasadnić to argumentami, ponieważ w innym przypadku będą to tylko ideologiczne hasła, manipulujące ludzkimi emocjami. Wiemy jednak, jakie są konsekwencje wstrzymania polowań. Nie trzeba hipotez, wystarczy spojrzeć w niedaleką przeszłość, kiedy w wyniku pojawienia się w Polsce afrykańskiego pomoru świń, na pół roku wstrzymano odstrzał dzików. Efektem była katastrofa zakończona ogłoszeniem stanu klęski żywiołowej. Można pozostawić zwierzynę samą sobie, ale czy już dzisiaj nie mamy ogromnego problemu ze zwierzętami w mieście, które już nie tylko migrują, ale rozmnażają się w miastach, stanowiąc realne zagrożenie dla ludzi. Czy zastanowiono się, jak drastycznie wzrosłyby statystyki związane z kolizjami drogowymi i kolejowymi ze zwierzyną? Jak bardzo wzrosłyby ceny żywności, w tym chleba, jeżeli niekontrolowana populacja dzika zupełnie niszczyłaby uprawy rolne? Czy z taką samą empatią będziemy personalizować i gloryfikować zwierzęta, jeżeli staniemy twarzą w twarz z realnym zagrożeniem, jeżeli w wyniku kontaktu ze zwierzyną ucierpimy sami lub nasi bliscy? Można zakazać polowania, ale już dzisiaj wiemy, że konsekwencje, jakie za to poniesiemy, dotkną boleśnie każdego z nas, pytanie tylko, kto poniesie za to odpowiedzialność, może ci, którzy dzisiaj tak głośno krzyczą obrażając polskich myśliwych?”.


Diana Piotrowska zwraca też uwagę na to, czym faktycznie, w przeważającej części zajmują się polscy myśliwi. Na pracę nad przywróceniem naszym lasom wielu gatunków zwierząt: bobrów, żubrów, sokoła wędrownego. Na liczbę godzin poświęconą dokarmianiu zwierzyny, zwłaszcza zimą, budowie śródpolnych remiz, wodopojów. - Na te działania, wyłączając dokarmianie, przeznaczane jest każdego roku ponad 9 000 000 zł, pieniądze te pochodzą z prywatnych kieszeni członków kół łowieckich – wylicza rzecznik, i w dalszej części tekstu porównuje myśliwych do rolników, bo tak jak ci ostatni myśliwi również uprawiają i pielęgnują ziemię. Przyświeca im zasadniczy cel: zatrzymanie zwierzyny w lesie. Z tego samego powodu odgradzają rolnicze uprawy, co czynią bezpłatnie w ramach własnej działalności.


Istniejący od ponad 90 lat Polski Związek Łowiecki zrzesza 120 000 myśliwych, z czego 3 000 stanowią kobiety. Warto znać wszystkie aspekty ich działalności zanim, raz, podejmie się decyzję o przyłączeniu do PZŁ, dwa skrytykuje się myśliwych.



Autor tekstu: Redakcja

 

 


Reklama


komentarze (0)

 

Nie ma jeszcze komentarzy do tego wpisu.
Bądź pierwszy!

 

Aby móc komentować musisz być zalogowany!

zaloguje się

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Opinie myśliwych - zobacz podobne

STOP MANIPULACJI PSEUDOEKOLOGÓW

Miłość do rodzinnego gniazda

Rykowisko



Ogłoszenie płatne


daj ogłoszenie








|0.016|